logo

Węgry – Harsany 18-25.11.2018

http://www.markerteam.eu/pl/aktualnosci,3/jeszcze-nas-na-wegry-ponioslo,d136.html

 

W miony listopadowy weekend odwiedziliśmy węgierskie łowisko, był to już naprawdę ostatni tegoroczny wędkarski wypad. ''Święta idą i nasze kobitki więcej nas na ryby nie puszczą''. Tak więc posiedzieliśmy na tej wodzie cały tydzień w składzie Piotrek NIedźwiedź/Huber Szewczyk i drugi domek Piotrek Myśliwiec/Robert Kubicz i ja. Misiu z Hubertem złowili w sumie 7 karpi, największy ważył 17 kg - niestety nie ma fotek ponieważ chłopaki postanowili na początku, że do zdjęcia idą ryby 20+ a takich nie mieli. Nasz domek a konkretnie Piotrek złowił jednego karpiszona. Niestety nie było nam dane posmakować holu dużego karpia, jakoś ryby nas nie lubią i nie chciały nam się pokazać. Przerobiliśmy całą gamę kulek od dziesiątek do dwudziestek ósemek w przeróżnych konfiguracjach ale bez efektów. Pływaliśmy z echosondą która pokazywała całe zero ryb w naszym łowisku co po trosze wyjaśniało brak brań. Owszem na początku pod jednym z naszych markerów były rybki ale sobie gdzieś popłynęły i tyle ich widzieli. Na szczęście charaktery mamy mocne i nie zniechęciło nas to do tej wody. Kuchaż wyprawy gotował świetnie więc i chumor był jak trzeba. Pogoda ....powiedzmy była średnia. Troszkę mrozu trochę deszczu i duuuużo chmur. Łowisko fajne, zaplecze socjalne o.k. domki ogrzewane z toaletą na zewnątrz, prysznic, teren ogrodzony, monitoring tak że można było w miarę komfortowo połowić. Kiedyś trzeba tu wrócić i ,,wyrównać rachunki,,.Zdjecia dodam troszkę później.      

Darek W.